Czorsztyn a powódź

Aktualizowano:

Budowa zapory w Czorsztynie spowodowała protesty organizacji zainteresowanych ochroną środowiska. Jednym z głównych argumentów zwolenników budowy była rola tej inwestycji w ochronie przeciwpowodziowej. W chwili rozpoczęcia eksploatacji zbiornika wystąp iła w zlewni Dunajca jedna z największych powodzi bieżącego stulecia.

Zbiornik zredukował wysokość wezbrania - odpływ ze zbiornika był istotnie mniejszy od dopływu. W przekonaniu zwolenników budowy zbiornika okazał się on inwestycją potrzebną i pożyteczną. W środkach masowego przekazu pojawiły się wypowiedzi iż zbiornik uchronił przed zalaniem wsie nadwiślańskie.

Ocena

Powódź spowodowała, iż główna korzyść z budowy zbiornika tj. zmniejszenie szkód powodziowych, przestała być przedmiotem spekulacji. Możliwa stała się obiektywna analiza oparta na faktach.

Dla oceny wpływu zbiornika Czorsztyn na ochronę przeciwpowodziową wykorzystano między innymi notowania poziomów wody w zbiorniku, stanów wód w kolejnych profilach wodowskazowych Dunajca i jego głównych dopływów oraz obserwacje odpływów ze zbiornika. Te goroczną powódź porównano do fali powodziowej z przełomu czerwca i lipca 19558 (jednej z największych w stuleciu).

W dotychczasowej praktyce biur projektowych modelowanie redukcji fali powodziowej przez zbiorniki przeprowadzane było anachronicznymi, uproszczonym i metodami prowadzącymi na ogół do wyników nadmiernie optymistycznych.

W latach dziewięćdziesiątych na zlecenie Komitetu Badań Naukowych opracowano modele komputerowe pozwalające szacować oddziaływanie gospodarki zbiornikowej na odległe od zapory odcinki rzeki. Symulacje oparte na równaniach hydrodynamiki pozwalają uzyska ć oceny praktycznie dokładne. Błędy są zaniedbywalne w stosunku do błędów wykorzystywanych obserwacji hydrologicznych.

Wnioski

Znaczna część opinii o ochronnej roli Czorsztyna okazała się bezpodstawna. Znamienny jest przykład wsi Dębno, Frydman i Maniowy,które nie zostały zalane. W ramach inwestycji Dębno i Frydman otoczono bowiem potężnymi wałami, zaś Maniowy przeniesiono na wyż szy teren. Jednakże dla uzyskania takich efektów nie trzeba było budować zapory.

Zbiornik Czorsztyn podczas lipcowej powodzi faktycznie zredukował wysokość fali powodziowej w dolinie Dunajca na odcinku ok. 40 km poniżej zapory. W zamieszkałych częściach doliny tj. w okolicach Sromowiec Niżnych, Szczawnicy i Krościenka redukcja kulm inacji była rzędu 1 - 1,5 metra, zaś w przełomach Pienińskim i Tymanowskim przekraczała 2 m.

Jednak poniżej ujścia do Dunajca rzek Ochotnicy i Kamienicy redukcja fali powodziowej spadła poniżej 0,5 m., zaś w okolicach Starego i Nowego Sącza stała się niezauważalna. Możliwość skutecznej ochrony doliny Wisły poniżej ujścia Dunajca przez zbiornik Czorsztyn jest fikcją. Iluzoryczna okazała się również możliwość istotnego powiększania przepływów podczas niskich stanów Wisły.

Jak wskazują komputerowe symulacje skuteczna ochrona przed powodzią możliwa jest przez zbiorniki o dużej (w stosunku do objętości największych fal powodziowych) objętości rezerwy powodziowej. Efekt ten dotyczy jednak tylko odcinków dolin rzecznych poło żonych pomiędzy zaporą, a ujściem większych dopływów. Skuteczność ochrony powodziowej praktycznie zanika, gdy powierzchnia zlewni rzeki przekracza czterokrotnie powierzchnię zlewni zamkniętej zbiornikiem.

Skuteczność tę można nieco poprawić wprowadzając skomputeryzowany system koordynacji pracy poszczególnych zbiorników istniejących w dorzeczach górnej Wisły i Odry. Nie mniej jednak nie należy przeceniać możliwości pewnej i skutecznej ochrony przy wykor zystaniu nawet najlepszych prognoz i sposobów sterowania przepływem. Niezawodna ochrona wymagałaby bowiem znacznej liczby wielkich zbiorników, których budowa wydaje się mało realna i zasadna ze względu na wielkie koszty ekonomiczne, społeczne i ekologiczn e.

na podstawie ekspertyzy: "Ocena roli zbiorników wodnych w Czorsztynie - Niedzicy w ochronie przeciwpowodziowej w lipcu 1997 r." wykonanej dla Sejmowego Biura Studiów i Ekspertyz.

Eryk Bobiński,
Andrzej Kadłubowski,
Janusz Żelaziński